Eskan Darwich

Naszym głównym tematem będzie oczywiście coraz szerzej płynąca do Europy fala uchodźców, ale chciałbym zacząć od osobistego pytania. Jak długo Pan mieszkał w Syrii, no i co skłoniło Pana do przyjazdu do Polski?

Urodziłem się w Syrii i jestem z pochodzenia Kurdem. Mając 18 lat przyjechałem do Polski, żeby tu studiować. Najpierw mieszkałem w Łodzi, tam skończyłem kolegium języka polskiego i studia. A w Kaliszu mieszkam z rodziną już od 16 lat.

Proszę powiedzieć kim są obecni uchodźcy czy to tylko Syryjczycy, czy również Irakijczycy, Afgańczycy. Dlaczego uciekają?

Zacznijmy od tego co się dzieje w Syrii, bo tam jest sytuacja dramatyczna. Z jednej strony trwa tam wojna domowa, ale teraz to już konflikt międzynarodowy. Wojna między Rosją i Stanami Zjednoczonymi, ale też między krajami Zatoki Perskiej i Iranem. I ci gracze międzynarodowi rozgrywają swoje interesy, swoje rozgrywki. Początkowo owszem był to konflikt między narodem syryjskim, a władzą – prezydentem dyktatorem. Ale teraz to wojna międzynarodowa.

Dotąd Syrię opuściło już 12 milionów obywateli. My w Europie słyszymy o tym problemie od kilku tygodni, ale około 2 milionów Syryjczyków uciekło już do Turcji, 1,5 miliona do Libanu, ponad milion do Jordanii. I kolejny problem to sytuacja uchodźców w obozach na bliskim wschodzie oni tam żyją w tragicznych warunkach. I teraz pierwszym krokiem powinna być pomoc Unii Europejskiej, krajów członkowskich zakończyć konflikt w Syrii, tam na miejscu.

Czyli te pieniądze przeznaczone na pomoc uchodźcom w Europie powinny być skierowane do Syrii?

Naprawdę przyjęcie do Europy 100 tysięcy uchodźców, czy nawet dwa razy więcej nie rozwiązuje problemu. Dlatego w pierwszej kolejności Unia powinna wpłynąć na te mocarstwa zaangażowane w konflikt, a w drugiej pomóc uchodźcom przebywającym w obozach w krajach ościennych. Należy też pamiętać o tych Syryjczykach, którzy nie uciekli i zadbać o pomoc humanitarną. Wielu z nich stawia czynny opór państwom islamskim, żeby nie rozszerzało się to na północ.

To wróćmy do pytania kim są uchodźcy, czy to osoby uciekające w trosce o swoje bezpieczeństwo przed konfliktem zbrojnym, czy może szukający wygodniejszego życia emigranci zarobkowi?

Oczywiście, że jest spora cześć ludzi potrzebujących pomocy, ale jest też rzesza ludzi którzy wykorzystują tragedię Syryjczyków. Wykorzystują fakt, że Europa przyjmuje uchodźców i kupują np. w Turcji fałszywe dokumenty. Dziennikarze udowodnili, że paszport syryjski można kupić za 800 euro. Czyli trzeba oddzielić rzeczywiste ofiary konfliktu, od zarobkowych oszustów.

No dobrze, ale jak my europejczycy możemy to zrobić?

W Polsce to będzie trudne, bo dotąd nie mieliśmy do czynienia z uchodźcami z tych krajów, co innego Europa zachodnia. I tu nasze służby powinny skorzystać np. ze specjalistów z bliskiego wschodu. Mamy wielu takich specjalistów na polskich uczelniach, Syryjczyków mieszkających od wielu lat w Polsce. Prawdziwych Syryjczyków naprawdę da się rozróżnić po akcencie, a nawet po wyglądzie. Tak samo trzeba takie osoby wykorzystać w roli tłumaczów, bo z tym też jest problem. Do tego tacy specjaliści naprawdę w dużym stopniu znają kulturę tego narodu i ocenią z jakim zamiarem tu przyjechali.

Zatem przejdźmy właśnie do tematu kultury i religii uchodźców, czy powinniśmy się obawiać ich odmienności w tym zakresie. W kraju zdecydowanie katolickim wciąż panuje przekonanie, że wyznawca Islamu to potencjalny terrorysta.

Na świecie mieszka 1,5 miliarda wyznawców islamu. I jak można twierdzić, że wszyscy oni są terrorystami. Radykałami jest bardzo mała garstka Muzułmanów. Pozostali to normalni ludzie, którzy są gotowi żyć z każdym w spokoju i pokoju. Warto też zwrócić uwagę, że najczęściej terroryści, radykalni wyznawcy, którzy np. publikują w Internecie te religijne egzekucje pochodzą z Europy zachodniej. I przede wszystkim trzeba walczyć z radykalizmem terrorystycznym w Europie, tu rozpracowywać te przestępcze powiązania.

A co z odmiennością kulturową, na ile powinniśmy uchodźcom pozwalać wprowadzać swoje zwyczaje, tradycje?

Ja zaobserwowałem, że Polacy nie lubią gdy im się coś narzuca. Jesteście narodem, który sam musi dojść do danych rzeczy, przekonać się do kogoś, do czegoś. I wiem, że Polacy są narodem gościnnym, ale jednocześnie lubią gdy akceptuje się ich zwyczaje. Ja powiem prosty przykład, jeśli ktoś przyjeżdża do mnie do domu to powinien akceptować kawę, którą ja parzę. Nie powinien czepiać się wystroju i koloru mojej kuchni. I każdy gość bez względu skąd przyjechał powinien akceptować wartości i zasady gospodarzy.

To jeszcze jedna ważna kwestia. Jak Pan sądzi ilu z tych uchodźców, którzy przyjadą do nas naprawdę chce zostać w Polsce, a ilu traktuje nasz kraj jak przystanek przejściowy w drodze na zachód do Niemiec, Szwecji czy Austrii?

Mnie się wydaje, że jednak większość z nich pojedzie dalej do krajów zachodnich, bardziej zamożnych, oferujących lepsze warunki zachodnie. Ale będzie też spora grupa uchodźców, którzy zechcą w Polsce pracować, nie będą się oglądali, żeby państwo im dało. Proszę pamiętać, że prawdziwi Syryjczycy są pracowici i często bardzo dobrze wykształceni. Ja osobiście nie znam żadnego Syryjczyka w Polsce, a mam trochę kontaktów żeby był bezrobotny.

To na zakończenie naszego spotkania chciałbym wrócić na nasze lokalne podwórko, bo przecież jest Pan radnym miejskim. Czy w tym temacie były prowadzone jakieś rozmowy w radzie, z prezydentem. Czy Kalisz jest gotowy na przyjęcie uchodźców?

Ja dotąd oficjalnie ten temat nie był poruszany, bo też nikt oficjalnie z taką prośbą do władz Kalisza się nie zwracał. Ale jeśli będzie taka potrzeba to jako Syryjczyk znający trochę realia bliskiego wschodu służę swoją wiedzą i pomocą.

To już na zakończenie zapytam o Pana kontakty, relacje z ojczyzną. Czy ma Pan tam bliskich, rodzinę, kiedy ostatni raz był Pan w Syrii?

W Syrii mieszka moja mama, moje siostry. Nie ukrywam też, że część mojej rodziny walczy z dyktaturą. Nawet tydzień temu miałem kontakt z jednym z moich kuzynów w Syrii i on powiedział mi bardzo ważną rzecz. „ Ja się nie boję walczyć przeciwko państwu islamskiemu, ja się boje czy moje dziecko będzie miało co jeść. Ja chcę i będę walczył w imię równości i demokracji. Ale muszę być pewny, że moje dziecko będzie bezpieczne i miało odpowiednie warunki. Stąd apeluje, że oni walczą nie tylko o swoją wolność. Ale jest też pozytywny aspekt tej fali uchodźców. Ze wreszcie widzimy skalę tego problemu i, że teraz trzeba znaleźć jego rozwiązanie.

Dziękuje za rozmowę.

* * *

(Radio Centrum 106.4 - Maglownica – 18. wrześniaa 2015 – Gość: Eskan Darwich – Kurd syryjski i radny miasta Kalisza; Prowadzenie: Paweł Figiel)