Nie ma rekordu świata Guinnessa, ale jest rekord Polski w ilości aniołów zgromadzonych i skrupulatnie policzonych na Rynku Głównym w Kaliszu. Podczas odbywającej się w sobotę wielkiej charytatywnej Wigilii na Kaliskim Rynku na rzecz dzieci objętych opieką Fundacji Bread of Life , dyplomy uczestnictwa z podziękowaniami odebrało 910 aniołów. Wszyscy, którzy wzięli udział w tej akcji nie mieli żadnych wątpliwości, by stawić się o godz. 15-tej pod ratuszem.

"Warto pomagać każdemu i o każdej porze"
"Z liceum Kopernika przyszła dość spora grupa, jest nas 40, może nawet 50 osób. Zmieniamy się i sprzedajemy reniferki, które wcześniej uszyliśmy i wspieramy to dzisiejsze cudowne wydarzenie"
"Chcieliśmy pomóc bić rekord i uczestniczyć w tej akcji."
"Po pierwsze - zawsze pomagamy w Wigilii na Kaliskim Rynku", więc uważamy, że nasza obecność jest obowiązkowa dzisiaj. Po drugie to mega frajda, że możemy pojawić się w Księdze Guinessa jako kaliszanie, żeby pomóc podopiecznym z wigilii na kaliskim. Oczywiście, że sie uda !" - powiedziały radiuCENTRUM kaliskie anioły o wielkich sercach.

Anielski rekord Polski potwierdził Tomasz Jeżyk, prezes kaliskiego oddziału Fundacji Bread of Live, który nie traci wiary w ustanowienie rekordu świata.

na fot.: Tomasz jeżyk / prezes kaliskiego oddziału Fundacji Bread of Life
"Mamy 910 aniołów ! Niestety nie udało nam się pobić rekordu Guinnessa, ale pobiliśmy swój rekord Polski, który ustanowiliśmy w zeszłym roku wynoszącym 504 osoby w strojach aniołów. Najważniejsze jest to, że chcemy pomagać szóstce podopiecznych Fundacji Bread of Life. Za rok spotykamy się w tym samym miejscu, pewnie w innej dacie po to, aby pobić rekord Guinnessa, który należy do kanadyjczyków, ale myślę, że wkrótce do kaliszan."

W ustanawianiu rekordu pomagał również prezydent Kalisza - Krystian Kinastowski i wiceprezydenci Grzegorz Kulawinek i Mateusz Podsadny. Wszyscy w strojach anielskich rozdawali uczestnikom pamiątkowe ponumerowane dyplomy.

"Liczy się to, że tylu mieszkańców przyszło i chciało pomóc. Cel mamy szczytny, charytatywny, dlatego ja się bardzo cieszę, że tego typu imprezy spotykają się z takim odzewem. Jest to również dobra okazja do tego, żeby mieszkańcy się spotykali - były tu kluby sportowe, byli pracownicy urzędu, widziałem dziennikarzy, także pełna integracja, wszyscy razem, a na Rynku mimo, że nie ma śniegu to zrobiło się biało, bardziej zimowo i świątecznie" - skomentował wydarzenie na kaliskim Rynku prezydent Kinastowski.
Rekordowa natomiast może okazać się zbiórka pieniędzy z licytowanych przemiotów, sprzedanych zabawek, dziennikarskich pierników, gadżetów świątecznych, koncertów i gotówki wrzucanej do puszek wolontariuszy, o czym w stosownym czasie nie omieszkamy poinformować słuchaczy radiaCENTRUM.




























