Związki zawodowe Kaliskich Linii Autobusowych apelują do kaliskich radnych, o to by zastanowili się nad środowym głosowaniem nad utworzeniem Kaliskiego Przedsiębiorstwa Transportowego. W piśmie do władz Kalisza wskazują na wiele problemów, m.in. bezrobocie, likwidacja linii, kursów. W apelu wyraźnie mówią o ewentualnych rozwiązaniach.
Związkowcy, zarówno KLA i PKS są zaniepokojeni brakiem informacji właśnie na temat nowego tworu transportowego w mieście.
-->>Według nich o utworzeniu nowej spółki dowiedzieli się z mediów.<<--
wojtys
rc.fm
Pismo związków zawodowych KLA do kaliskich radnych:
APEL do Radnych
Rady Miejskiej Kalisza
Szanowni Państwo, zwracamy się do Was, jako przedstawiciele pracowników Kaliskich Linii Autobusowych z apelem o bardzo ostrożne działania w sprawie dotyczącej utworzenia na bazie naszej firmy jak i PKS Kalisz tworu, który określany jest, jako Kaliskie Przedsiębiorstwo Transportowe.
Informację, jaką opublikowano w mediach, którą również powzięliśmy w dniu wczorajszym podczas spotkania z szefem Rady Nadzorczej KLA Panem Andrzejem Rogowskim o planowanym głosowaniu w powyższej sprawie traktujemy, jako sygnał, że całe to przedsięwzięcie nie wróży niczego dobrego pracownikom obu firm, ale w szczególności mieszkańcom Kalisza. Pomysł utworzenia takiego przedsiębiorstwa oraz dalsze wizje związane z jego istnieniem pozwala nam na postawienie tezy, iż z takiego działania nie będą wynikały żadne wymierne korzyści dla mieszkańców Kalisza, a także dla nas, pracowników KLA.
Drodzy Państwo, w obecnym stanie rzeczy widzimy, że wszelkie działania naszych władz w firmie zmierzają do wprowadzenia poważnych ograniczeń w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej na terenie miasta jak i wokół. Daje się zauważyć, że pod pretekstem nowej Ustawy o transporcie zbiorowym, doprowadza się do ograniczeń w ofercie przewozowej na terenach przyległych gmin. Mało tego, również z tego powodu (brak dofinansowań), pozbawia się nas wszystkich, mieszkańców Kalisza i tak już ubogiej oferty komunikacyjnej.
Zgłaszaliśmy ten problem, jako Organizacje związkowe Prezydentowi Miasta Kalisza pismem z dnia 11 kwietnia 2011 r. (pismo przekazane do informacji Przewodniczącego RM Kalisza). Również w tym dniu spotkaliśmy się z Panem Prezydentem Januszem Pęcherzem oraz Panem Tadeuszem Krawczykowskim wskazując na błędy, jakie naszym zdanie są popełniane przy wycinaniu wielu kursów na liniach, a także likwidując dwie z linii, które obsługiwały Zbiersk przez Stawiszyn oraz Pleszew przez Gołuchów. Uważamy, że te wszystkie działania mają na celu doprowadzenie do ograniczeń w ofercie, a docelowo do likwidacji wielu z linii, aby rzekomo oszczędzać.
Szanowni Państwo, sygnalizowaliśmy ten problem już w roku ubiegłym, ostrzegając, że działania władz KLA doprowadzą do wyniszczenia, co najmniej dwóch linii i dokładnie to się stało. Najpierw poprzez podwyżki cen biletów, a potem podejmując decyzję o ich zawieszeniu, (linia 12A oraz 5B). Nadmieniamy, że to tzw., zawieszenie spowoduje, że na tych obszarach prace przewozową przejmą inni przewoźnicy, prywatni, i ani KLA ani też PKS nie będą miały, czego tam szukać.
Apelujemy do Państwa o wielką rozwagę przy podejmowaniu decyzji w dniu 20 kwietnia 2011 r., i powstrzymanie się przed podjęciem pochopnej decyzji. Prosimy o dokładne rozpoznanie tego problemu, aby nie było potem za późno. Nasze obawy związane z utworzeniem nowej Spółki są uzasadnione ze względów typowo ludzkich. Mamy dziś wiedzę, że takie posunięcie spowoduje duże zwiększenie liczby bezrobotnych w Kaliszu i to spośród pracowników KLA jak i PKS.
Zdajemy sobie sprawę, że samo przejęcie przez miasto Kalisz majątku PKS dziś okazało się tylko problemem. Jednak problem utrzymywania firmy takiej jak PKS nie leży przecież w interesie kaliszan, gdyż nie dotyczy to naszej gminy. Państwo z pewnością wiedzą, że na kaliską komunikację publiczną, która w końcu ma służyć tej mniej zamożnej części społeczeństwa, łoży się spore środki finansowe i nic nie wróży, aby po utworzeniu tego Przedsiębiorstwa Transportowego coś się zmieniło. Może się zmienić jedynie wysokość tych środków, bo będziemy, My, kaliszanie utrzymywać kolejną firmę i co bardzo ważne kolejne władze w tej firmie.
Szanowni Państwo, uważamy, że tylko Państwo możecie swoją decyzją powstrzymać ten trend na tworzenie czegoś,co nie przyniesie korzyści mieszkańcom. Pierwszy sygnał, że tak będzie już mamy, czyli ograniczenia w ofercie, a w zamian nic. Dalsze plany związane są z przeniesieniem KLA na ulicę Wrocławską, a to będzie związane z kolejnymi nakładami finansowymi, o które wkrótce do Państwa wystąpią władze, już nowej Spółki. Pragniemy także przypomnieć, że tak jakoś przypadkiem obie firmy, czyli KLA i PKS miniony rok zakończyły ogromnymi stratami (każda powyżej miliona złotych). W KLA dodatkowo nikt nie dokonywał żadnych poważnych inwestycji, gdyż nowe autobusy, jakie trafiły do Spółki zakupione zostały ze środków Europejskich. Także kolejne zakupy nie „narażą" władz KLA na poszukiwanie środków. Nasz apel, z jakim się do Państwa zwracamy jest tylko sygnałem dla Waszego oddania miastu, abyśmy wszyscy wkrótce nie musieli się zastanawiać jak odbudować wyniszczoną komunikację miejską w Kaliszu. Mamy świadomość, że utworzenie takiej nowej Spółki spowoduje redukcję zatrudnienia i to drastyczną. Kolejnym etapem ma być sprzedaż terenów po KLA i przeniesienie wszystkiego na ul. Wrocławską, a to z kolei powinno już samo w sobie dać Państwu obraz, że na tamtym terenie może bazować o wiele mniejsza liczba autobusów. Komunikację miejską już się ogranicza, a wkrótce ten pęd pójdzie dalej i być może zostaną do obsługi miasta tylko te najnowsze pojazdy. Musi to jednak skutkować zmniejszeniem oferty. Z pewnością za kilka tygodni kolejnym problemem, przed jakim przyjdzie Państwu stanąć będzie problem podwyżki cen biletów w mieście, co w efekcie tych przekształceń będzie nieuniknione.
Skąd nam taki pomysł przyszedł do głowy, już wyjaśniamy. Po pierwsze trzeba coś zrobić z powstałymi stratami. Po drugie utrzymać dwa Zarządy w firmach. Po trzecie znaleźć środki na praktycznie w tej sytuacji nieuniknione odprawy dla zwalnianych pracowników.
Drodzy Państwo, nie mamy już czasu na organizowanie spotkań z Państwem, aby cały ten problem przybliżyć. Jednak, jeśli głosowanie w tej sprawie udałoby się nieco przesunąć jesteśmy gotowi, jako przedstawiciele społeczni do przybliżenia Państwu tego, co nas niepokoi. Zdajemy sobie sprawę, że jest to, co zgłaszamy dość skomplikowane jednak, jeśli Rada Miasta Kalisza jest zainteresowana pozyskaniem informacji to pozostajemy, jako czynnik społeczny do Państwa dyspozycji.
Szanowni Państwo, my, którzy pracujemy, na co dzień w Kaliskich Liniach Autobusowych dostrzegamy wiele problemów, których w przeciwieństwie do nas nie dostrzegają władze Spółki. Słuchamy mieszkańców miasta i jesteśmy pewni, że nie tego oczekują. Natomiast utworzenie nowego tworu nie zmieni niczego na lepsze, da tylko możliwości zatrudnienia kolejnych specjalistów, wykonywanie kolejnych, kosztownych analiz etc. Wydaje się, że należy pracować nad tym, co już mamy.
Pragniemy Państwu zwrócić uwagę, że w roku 1994, gdy tworzono KLA takich pomysłów na rewelacyjną komunikację oraz wielkie korzyści dla miasta było również wiele i także obiecywano cud gospodarczy. Co mamy dziś, nie musimy Państwa przekonywać.
Wiele miast w Polsce ma takie problemy jak my, jeśli jest mowa o kosztach, które rosną z racji cen paliw jednak wielokrotnie sygnalizowaliśmy gdzie są oszczędności jednak bez skutku. Nasza firma oprócz strat finansowych nie potrafi sobie poradzić z problemem nadmiernego zużycia paliw i nadal nic się z tym nie robi.
Rok 2010 kosztował nas niepotrzebne, nadmierne zużycie paliwa w ilości 137 ton !!
I nic z tego nie wynika dla Zarządu. To jest tak, jakbyśmy codziennie wylewali do ścieku 375 litrów paliwa. Czy to nie są zbędne koszty?Ale wiemy jedno, że Państwa zgoda na nową spółkę, tego typu problemów nie zniweluje, a za zbędne obciążenia i tak zapłacą mieszkańcy w droższych biletach.