Młodość i doświadczenie oraz tradycja i nowoczesność królowały w piątek na jazzowej scenie w Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu. Zarówno muzycy z Tria Mateusza Gawędy, jak i z Sextetu Kamila Piotrowicza pokazali jak bezkompromisowo budują własny język jazzowego przekazu swojego pokolenia.

na fot.: Mateusz Gawęda / pianista
"Ja kocham muzykę, dlatego nigdy nie jestem w stanie określić, czy coś w tym free jazie może być bardziej emocjonującego od tego w standardach jazzowych, które gramy tradycyjnie. Trzeba poznać jak najwięcej tych gatunków, od największej tradycji do największej awangardy. Poznając to wszystko - zamknąć oczy i spisać te dźwięki, ktore powstały." - powiedział radiuCENTRUM Mateusz Gawęda.


na fot.: Kamil Piotrowicz / pianista
"Na pewno Krzysztof Komeda jest bardzo dużą inspiracją, chociaż przyznaję, że od jakiegoś czasu etap Komedy i Tomasza Stańki już trochę przeszedłem i szukam gdzie indziej. Wszyscy mówią o pewnym rodzaju indywidualności, którą każdy z nas posiada i własnie tego szukam. W pewnym momencie człowiek sobie zadaje pytanie, gdzie jest granica poszukiwań. Praktycznie nie ma granic. Przechodzi się przez kolejne etapy muzycznych poszukiwań i dochodzi się do takich miejsc, w których słucha się troche inaczej tej muzyki. Ja chciałbym jeszcze bardziej przekraczać te granice." - powiedział radiuCENTRUM Kamil Piotrowicz.
na fot.: Chris Abrahams / lider zespołu The Necks
Po występie dwóch polskich zespołów zaprezentowało się niezwyke trio - zespół The Necks z Australii, który zadziwił słuchaczy balansując na pograniczu jazzu i przestrzeni ambientowej.
na fot.: zespół The Necks z Australii
Owacje i bisy po sobotnich koncertach podczas Międzynarodowego Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu. Publiczność gorąco przyjęła zarówno kwartet Macieja Obary, potem niezwykły duet Marcina Maseckiego, jak i ostatni projekt "December Avenue" Tomasza Stańki, niewątpliwej gwiazdy tegorocznego festiwalu.

"Niewątpliwie jest to płyta spokojna. Lubię tę płytę i fajnie nam się grało, a graliśmy troszkę inaczej, bo był z nami inny basista - Eric Revis - świetny, znakomity, rewelacyjny. Ja jestem liryczny, chociaż mam też w sobie dużo ekspresji, ale liryzm był też częścią mojej osobowości od zawsze. Mnie się wydaje, że jest to też taka polska cecha" - powiedział radiuCENTRUM Tomasz Stańko.

na fot.: Tomasz Stańko

na fot.: Tomasz Stańko - tp/David Virelles-p/Tomasz Stańko New York Quartet/fot. FELA
Kaliski festiwal to nie tylko gwiazdy muzyki jazzowej, ale publiczność, która tworzy niezwykłą atmosferę tego wydarzenia.
"W różnych momentach Festiwalu można spotkać różne osoby w kuluarach. Także w Komodzie Club, gdzie panuje specyficzny klimat. I taka mała tradycja, bo już po raz trzeci spotkaliśmy się w czwartek przedfestiwalowy. Zadbaliśmy o to, żeby jak najwięcej karnetów, biletów i wejściówek dać do kupienia ludziom tym, którzy sami chcieli tu przyjść. Bardzo się też cieszę z młodych ludzi, którzy tutaj przychodzą" - powiedział radiuCENTRUM Dariusz Grodziński, dyrektor Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu, gospodarz Festiwalu.

na fot.: Dariusz Grodziński / dyrektor CKiS w Kaliszu
Gromkie brawa dla austriackiego Purple is the Color oraz owacje na stojąco i bisy dla Doroty Miśkiewicz z zespołem i dla amerykańskiego Aaron Diehl Trio - tak zakończył się trzeci i ostatni dzień 44-go Międzynarodowego Festiwalu Pianistów Jazzowych Kalisz 2017. Dorota Miśkiewicz zachwyciła publiczność obsypanym już nagrodami projektem "Piano.pl".

na fot.: Dorota Miśkiewicz
"Jest to na pewno wymarzone środowisko dla tego projektu - właśnie Festiwal Pianistów Jazzowych w Kaliszu. Takie było moje zamierzenie, żeby pokazać, że w Polsce mamy świetnych pianistów jazzowych. Tutaj uznałam, że skoro polscy pianiści, to wypadałoby grać również polskie piosenki, takie które są dla mnie ważne, piękne, a być może najpiękniejsze, bardzo znane, zatem na płycie znalazło się kilka takich moich subiektywnych wyborów."

Paweł Brodowski, dyrektor artystyczny kaliskiego Festiwalu, podkreślił znaczący udział w tej imprezie polskich pianistów.

na fot.: Paweł Brodowski / dyrektor artystyczny 44.MFPJ
"Tak staraliśmy się w tym roku ukierunkować program na polskich muzyków, ponieważ polscy pianiści stanowią silną reprezentację. Ciągle dochodzą nowi, którzy biorą się głównie z uczelni - z Katowic, Krakowa, Gdańska, Wrocławia. Ci młodzi chłopcy wprowadzają zawsze jakiś ferment na polskiej scenie. I ten Festiwal też chyba był nienajgorszy."

na fot.: muzycy z New York Quartet Tomasza Stańki: David Virelles / pianista, Gerald Cleaver / perkusista, Eric Revis /basista

44. Międzynarodowy Festiwal Pianistów Jazzowych przeszedł już do historii, kolejny dopiero za rok. Partnerem medialnym wydarzenia było radioCENTRUM.

na fot. poniżej: Bartosz Dworak String Quartet
na fot. poniżej: Aaron Diehl / pianista
na fot.: Dorota Miśkiewicz
na fot.: Jan Cegiełka Radio Centrum / Włodzimierz Nahorny / pianista









na fot. od lewej: Jerzy Rogiewicz i Marcin Masecki / Marcin Masecki Duo
na fot. od lewej: Aaron Diehl / pianista Aaron Diehl Trio, Jan Cegiełka / Radio Centrum

na fot. poniżej: zespół Purple is the Color z Austrii
na fot.: Michał Wierzgoń / perkusista Purple is the Color