W związku z publikacją informacji o kulisach wizyty CBA w kaliskim ratuszu, publikujemy zapis czwartkowej rozmowy telefonicznej, jaką Radio Centrum przeprowadziło ze związanym z tą sprawą radnym Grzegorzem Sapińskim (G.S.)
M.S.: Czy Pan jako radny - jako Grzegorz Sapiński - złożył doniesienie - nie pytam o donos - tylko o doniesienie - o przestępstwie do CBA?
Twierdzi Pan, że nie, a mamy tutaj potwierdzenie od prokuratury, że był Pan jednym z 2 autorów doniesienia do CBA o popełnieniu przestępstwa. I tylko odpowiedź na to pytanie chciałabym usłyszeć.

G.S.: Ja mogę powiedzieć tylko jedno. Nie zamierzam oceniać tego, co mówi prokuratura, bo nie jestem władny oceniać. Ja tylko mogę powiedzieć tyle: byłem przesłuchany przez CBA charakterze świadka i nie składałem żadnego donosu, a to zostało poruszone na konferencji prezydenta miasta Pana Janusza Pęcherza. I z tym się nie zgadzam. I dlatego będę rozpatrywał pod tym kątem kroki prawne. Nic więcej ja nie mam do dodania. Bo nie może być tak…
M.S.: Rozumiem, mówimy o donosie. Ale ja pytam o doniesienie…
G.S.: Nie może być tak!
M.S.: Proszę mi odpowiedzieć na pytanie.
G.S.: Nie może być tak…
M.S.: Czy złożył Pan doniesienie o przestępstwie?
G.S.: Nie może być tak!
M.S.: Bardzo bym prosiła o odpowiedz na to konkretne pytanie…
G.S.: Nie może być tak, że Radio Centrum przez 4 dni podaje informację o mnie, a dzisiaj do mnie dzwoni i zadaje mi jakieś pytania. Ja już powiedziałem! Byłem przesłuchiwany w charakterze świadka i nie złożyłem żadnego donosu i to jest tyle co mam do powiedzenia w tej sprawie.
M.S.: Rozumiem, a czy doniesienie Pan złożył, Panie radny?
G.S.: Nie składałem żadnego donosu. Byłem przesłuchany w charakterze świadka.
M.S.: Czy doniesienie Pan złożył do CBA - o popełnieniu przestępstwa? O to pytam.
G.S.: Ja byłem przesłuchiwany w charakterze świadka. Tak, że nie wiem o co Pani chodzi.
M.S.: I to również prokuratura potwierdziła. Był Pan przesłuchiwany przez CBA w charakterze świadka. Wcześniej, był Pan jednym z dwóch autorów doniesienia o popełnieniu przestępstwa, i o to pytam. Proszę odpowiedzieć . Jeżeli Pan złożył - to "tak". A jeżeli…
G.S.: Ja nie rozumiem o czym Pani mówi! Nie rozumiem o czym Pani mówi!
M.S.: W którym miejscu?
G.S.: Nie rozumiem o czym Pani mówi! Jeżeli mnie Pani pyta czy byłem zawiadamiającym to przecież wiadomo, że nie byłem - tylko byłem przesłuchany w charakterze świadka. To wszystko!
M.S.: Czyli nie był Pan zawiadamiającym; nie złożył Pan doniesienia o przestępstwie, tak?
G.S.: Ja pytałem w jakim charakterze jestem przesłuchiwany. Byłem przesłuchany w charakterze świadka. Tyle mam do powiedzenia.
M.S.: I to się zgadza. Ale czy był Pan "zawiadamiającym" - jak Pan to określił; czy złożył Pan doniesienie o przestępstwie?
G.S.: Nie mam więcej nic do powiedzenia. Ja nie zamierzam się tłumaczyć z tego, że nie jestem wielbłądem. Zostałem zniesławiony, a jeszcze niektórzy dziennikarze się do mnie dodzwonili od razu, a inni przez kilka dni puszczali tylko informacje…
M.S.: Z konferencji.
G.S.: Które były przedstawione przez prezydenta. Tak jest.
M.S.: Z konferencji i z potwierdzeniem z prokuratury, że był Pan jednym z autorów doniesienia. Dlatego pytam.
G.S.: A to już, a to już…
M.S.: Ja po prostu tylko chciałaby uzyskać odpowiedź czy był Pan zawiadamiającym? Czy złożył Pan doniesienie, czy nie? To przecież chyba nie jest tajemnica?
G.S.: Ale to proszę sobie interpretować jak Pani Redaktor zawsze to robi. Jak Pani Redaktor chciała zrobić ze mnie upiora z Panem Sztanderą. I to nie są moje sprawy! Ja powiedziałem - zostałem przesłuchany w charakterze świadka. Jak Pani Redaktor ma pytania do CBA i uważa, że coś jest nie tak, to odsyłam w takim razie do rzecznika CBA. I tam proszę zadać to pytanie.
M.S.: Pan zaprzeczył w mediach, że Pan składał to doniesienie. Tymczasem z informacji od prokuratury jasno wynika, że jest Pan tym jednym. Dlatego chciałabym tylko uściślić…
G.S.: Pani Redaktor, ja nie byłem w prokuraturze.
M.S.: Ja rozumiem, że w CBA był Pan przesłuchiwany w roli świadka…
G.S.: Dokładnie.
M.S.: ...gdzie złożył Pan doniesienie o przestępstwie?
G.S.: Pani Redaktor, ja byłem przesłuchiwany w charakterze świadka. Proszę mnie tutaj w nic nie wrabiać. Tak jak powiedziałem, byłem przesłuchany w charakterze świadka. Nie mam więcej nic do dodania. A jeżeli ma Pani jakieś pytania, to proszę zadzwonić do rzecznika CBA.
M.S.: To znaczy, że potwierdzenie prokuratury nie wystarczy w tej sytuacji?
G.S.: A dlaczego nie chce Pani zadzwonić do rzecznika CBA, tylko ciągle mi mówi o prokuraturze? Ja nie byłem przesłuchiwany przez prokuraturę!
M.S.: Ale prokuratura umorzyła śledztwo na podstawie jakichś dokumentów, prawda?
G.S.: Pani Redaktor, ja już się wypowiedziałem.
M.S.: Aha.
G.S.: Ja już się wypowiedziałem. Dlatego nauczony jestem…
M.S.: To znaczy, że nie chce Pan odpowiedzieć na to pytanie, tak? Tak mam rozumieć?
G.S.: Ja już powiedziałem. Byłem przesłuchany.
M.S.: Czy Pan odpowiedział na część pytania?
G.S.: Pani Redaktor proszę mnie nie obrażać!
M.S.: Ale ja nie obrażam. Ja po prostu pytam. Nie odpowiedział mi Pan.
G.S.: Ja mam doświadczenie z kontaktami z Panią i dlatego odpowiedziałem Pani w ten sposób. Byłem przesłuchany w charakterze świadka. Jeśli chce Pani o coś dopytywać na temat moich kontaktów z CBA, proszę bardzo zapytać się o moje przesłuchanie rzecznika CBA. Dziękuję bardzo.
M.S.: Dziękuję. Do widzenia.

Rozmowa przeprowadzona z radnym Grzegorzem Sapińskim 20. lutego. Rozmawiała: Małgorzata Sudoł (M.S.)