Minęły 24 lata...

Był 6 czerwca 1996 roku. Święto Bożego Ciała. Żar lał się z nieba, a na stadionie w Ostrowie niemalże komplet publiczności. W piątym wyścigu meczu ówczesnej Iskry z Unią Leszno rozegrał się dramat Rifa Saitgariejewa. Rosyjski żużlowiec na szczycie pierwszego łuku z całym impetem uderzył w metalowy słupek. Obrażenia głowy były tak poważne, że po 12 dniach żużlowiec zmarł w ostrowskim szpitalu. Pomimo tego, że od tych wydarzeń minęło prawie ćwierć wieku pamięć o Rifie wśród kibiców jest wciąż żywa. Ten dramatyczny dzień w rozmowie z radiemCENTRUM wspomina Jan Dolata, fotoreporter, który uwiecznił na zdjęciu chwile przed tragedią.

"To zdjęcie, które zrobione jest na sekundę przed uderzeniem w słupek, to był przypadek. Stałem wówczas na środku murawy, na wysokości wjazdu polewaczki. Wykonałem to zdjęcie aparatem Praktika TTL z obiektywem o stałej ogniskowej 200 mm. Po tym wypadku pobiegłem pod bandę w miejsce zdarzenia. Nie mogłem z tym długim obiektywem zrobić dobrego zdjęcia. Tylko przez moment udało mi się wykonać fotografię. Musiałem się oddalić i czekać, kiedy ktoś się odsunie. Z tego, co pamiętam lekarze mieli problem ze zdjęciem kasku Rifowi Saitgariejewowi" - powiedział radiuCENTRUM Jan Dolata.


na fot.: ułamki sekundy przed tragicznym uderzeniem w słupek Rifa Saitgariejewa

Warto przypomnieć, że od tamtych tragicznych wydarzeń wiele zmieniło się w kwestii bezpieczeństwa na torach żużlowych. Obecnie bandy pneumatyczne ratują zdrowie i życie zawodników. Stałe bandy z metalowymi słupkami zastąpione zostały konstrukcjami drewnianymi. Skutki wypadków nie są już tak tragiczne jak kiedyś.

Autor: 

Personalia

e-mail
kmiecik@rc.fm

Nazwisko: 

Maciej Kmiecik

NEWS nr 2: 

N

Każde forum komentarzy umieszczone pod informacjami prasowymi na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), nie jest moderowane w czasie rzeczywistym - komentarze nie są weryfikowane przed ich automatyczną publikacją. Nie jest dozwolone umieszczanie w ww. komentarzach: nazw i marek o charakterze komercyjnym, linków czy innego rodzaju przekierowań do innych stron internetowych i jakichkolwiek obiektów graficznych. Wpisy łamiące prawo należy zgłaszać na adres: krysiak@rc.fm. Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), autor tego komentarza przyjmuje świadomie do wiadomości i świadomie akceptuje bezwarunkowe prawo właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm) do usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu wpisanego komentarza oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości publikacji wpisanego komentarza, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm).