Energostrajk
3 mrz. 2010 - 12:12 – red. wydania: figiel@rc.fm
Około 2 tys. pracowników Energi z regionu w środę rano odeszło od swoich stanowisk pracy. Związki zawodowe zorganizowały strajk ostrzegawczy. Tym sposobem chcą walczyć o swoje prawa pracownicze.
Akcja protestacyjna przebiegała łagodnie, nie było wyłączania prądu, tylko siedziba firmy była nieczynna dla klientów przez dwie godziny, pracownicy nie naprawiali usterek.
"Takie działania musieliśmy podjąć, pionieważ nasze prawa pracownicze nie są respektowane" - mówi Roman Rutkowski, przewodniczący Związku Zawodowego Solidarność Energa w Kaliszu.
"Najważniejszą rzeczą jest łamanie praw pracowniczych i niedotrzymywanie podpisywanych porozumień. Dokonuje się ruchów restrukturyzacyjnych, które powodują likwidację miejsc pracy. A mowy o tym nie było. Mieliśmy zapewnienie i zarządu i ministerstwa skarbu państwa, w momencie kiedy się łączyliśmy w dużą grupę, że te prawa nie będą naruszone. Restrukturyzacja nie jest robiona w uzgodnieniu, działa się na szkodę, wypowiada się umowy ramowe, likwiduje się spółki" - dodaje Rytkowski.
W referendum pracowniczym za strajkiem opowiedziało się 98% pracowników, frekwencja wyniosła 85%.
"To pokazuje, ze pracownicy są zdesperowani. I tu nie chodzi nam tylko o podwyżki, tu chodzi o działanie zarządu firmy na naszą szkodę i brak jakichkolwiek rozmów z nami, tu się wszystko odbywa jednostronnie" - mówi Piotr Piorun, przewodniczący Zakładowego Związku Zawodowego Pracowników.
"Wszyscy pracownicy odeszli od swich miejsc pracy - 1240 pracowników Operatora i około 500 pracowników spółek zależnych oddziału kaliskiego.
Jeśli nie dojdzie do porozumień, do zaplanowanych mediacji, to nie wykluczone, że dojdzie do strajku generelanego, ale tego byśmy nie chcieli. Kolejny termin mediacji jest wyznaczony na przyszły tydzień, zobaczymy czy ta druga strona się stawi" - zapowiada Piorun.
Łamanie praw procowniczych odczuwają właśnie ci njabardziej zainteresowani czyli sami pracownicy.
Andrzej Kubiak: "Od czterech lat, od kiedy jesteśmy pod zarządem Energa SA odczuwamy spadek wartości pracownika, pracujemy w coraz gorszych warunkach."
Janusz Stilter: "Tu nam przede wszystkim chodzi także o dziką restrukturyzację naszej firmy. Mówi nam się, że ona ma zmniejszyć koszty. Ale rachunki płacimy coraz wyższe, energia jest coraz droższa. Okazuje się, że w tych rachunkach conajmniej 50 % to są różne dziwne koszty, za które my utrzymujemy całą świtę, która nami próbuje zarządzać."
Nieformalnie mówi się o tym, że w kaliskim oddziale pracę w przyszłości może stracić około kilkaset osób.
Do strajku ostrzegawczego włączyły się także inne placówki z regionu w: Koninie, Kole, Turku i Słupcy. W Enerdze działa 21 organizacji związkowych.
wojtys
rc.fm
Każde forum komentarzy umieszczone pod informacjami prasowymi na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), nie jest moderowane w czasie rzeczywistym - komentarze nie są weryfikowane przed ich automatyczną publikacją. Nie jest dozwolone umieszczanie w ww. komentarzach: nazw i marek o charakterze komercyjnym, linków czy innego rodzaju przekierowań do innych stron internetowych i jakichkolwiek obiektów graficznych. Wpisy łamiące prawo należy zgłaszać na adres: adm@rc.fm. Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), autor tego komentarza przyjmuje świadomie do wiadomości i świadomie akceptuje bezwarunkowe prawo właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm) do usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu wpisanego komentarza oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości publikacji wpisanego komentarza, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm).




na fot. od prawej: Dariusz Grodziński / dyrektor CKiS w Kaliszu, Andrzej Tylczyński / pomysłodawca i koordynator MFADU "La Strada"




na fot.: Filharmonia Kaliska - za:


fot. 

























































